Remont - co się działo?

Remont, który był planowany na okres około 3 miesięcy przedłużył się do 5. Firma wybrana przez Urząd Gminy do wykonania remontu ze względu na charakter budynku i jego historię konsultowała z nami oraz specjalistami z urzędu wszelkie niezbędne zmiany w zaplanowanych pracach – jak to bywa w starych budynkach, nie obyło się bez niespodzianek.

Jednak wszyscy są zgodni co do jednego – warto było czekać. Parter biblioteki zyskał nowe oblicze. Oprócz otwarcia przejść pomiędzy pomieszczeniami, cyklinowania podłóg i wymiany okładziny na schodach został wykonany projekt instalacji elektrycznej, a także jej modernizacja wraz z wymianą oświetlenia.

Zmiany jakie zaszły w budynku zachwycają odwiedzających – pokój pisarki dzięki zmianie miejsca (z pokoju, w którym mieszkała Maria Dąbrowska – na byłą kuchnię!) zyskał niepowtarzalny klimat i zachęca do częstych odwiedzin.
Nasi wieloletni czytelnicy odkrywają go – dziwiąc się jednocześnie, że meble wystawione w nim już w bibliotece były.
Nasz pomysł na tą zmianę był przemyślany i wynikał z obserwacji budynku na co dzień oraz chęci udostępnienia większego pomieszczenia na zbiory biblioteczne.

Klasyczne ciężkie wizualnie biblioteczne regały – w bukowej okleinie i zabudowane zostały zastąpione lżejszymi w swej formie jasno szarymi regałami, z większą ilością półek oraz brakiem zabudowy z tyłu. Dzięki temu książki oddychają i w pomieszczeniach jest więcej światła.
Zmiana regałów pozwoliła na zaplanowanie wygodnych stanowisk obsługi czytelników oraz na ustawienie kilku foteli dla czytelników. Wszystkie meble, kolorystyka, ich rozmieszczenie i dodatki zostały zaprojektowane przez Dyrektora Biblioteki – Katarzynę Walichnowską.
Ale remont to nie tylko planowanie i prace budowlane.
Ogrom pracy cały zespół włożył w spakowanie około 17.000 książek – przez czas remontu pudła były składowane w pomieszczeniach piwnicy. Nieocenioną pomocą przy powrocie książek na parter była Młodzieżowa Drużyna Pożarnicza z Nowej Wsi – w ciągu jednego dnia przenieśli kilkadziesiąt pudeł na parter, gdzie w tydzień bibliotekarze rozpakowywali je i ułożyli na półkach. W czasie gdy układane były książki z niecierpliwością oczekiwałyśmy na dowóz pozostałych mebli i niezbędnego wyposażenia (m.in. podpórek do książek, których trzeba było zamówić aż 600!).

Koniec końców - remont się skończył. Dzień otwarty przyciągnął rzesze czytelników, wszyscy zwiedzający zgodni byli co do jednego - długo, ale zdecydowanie widać ogrom pracy i na taki efekt warto było czekać.

pakowanie księgozbioru

Nowe wnętrza

W pokoju Pani Marii
W pokoju Pani Marii